Obserwatorzy

środa, 15 listopada 2017

Igłą rysowane.

Szybciutko odkurzę bloga, bo mi pajęczynami zarasta... mam tyle do nadrobienia, że pogubiłam się co Wam pokazywałam, a czego nie ;) 
Nie wiem jak inni to robią, ze ogarniają kilka rzeczy na raz, mi to nie wychodzi, nie ma jednak co roztrząsać tego tematu. Zacznę od zaległych prac które powstały pod koniec lata.
To mój wielki powrót do pikowania, komplet makatek rysowanych igłą :)
Tak wyglądały przed pikowaniem:




Chyba dobrze naśladuję dzieci ;)


Gotowe :)


Makatki powstały na wzór podkładek które szyłam bardzo dawno temu  :)


Kolejną rzeczą którą uszyłam jest mata i tu miałam obawy czy poradzę sobie z pikowaniem ze względu na rozmiar, ale poszło lepiej niż myślałam :)


I ostatni komplet to kołderki z poszewkami, nazwałam go "Dzień i noc":



Jak widzicie to był bardzo pracowity okres, ale rozpiera mnie duma patrząc na to co uszyłam :)
Dziękuje wszystkim którzy tu zaglądają, pozdrawiam serdecznie ♥

czwartek, 19 października 2017

Zmiany :)

Witajcie moi kochani :)
Od ostatniego wpisu minęło sporo czasu, nie oznacza to, że nic nie robię, wręcz przeciwnie, robię sporo i wiele się u mnie dzieje.
Październik to miesiąc zmian, dla mnie dosłownie rewolucja i już Wam wszystko opowiadam ;)
Przez długi czas zastanawiałam się jak rozwinąć całe to moje szycie... zakładać firmę ?
Tak pewnie to się nie czuję... ale zainteresowanie moimi pracami osiągnęło dość wysoki poziom więc... co robić żeby nie marnować tego potencjału?
Zupełnie przypadkiem trafiłam na stronę Twój Startup, poczytałam, znalazłam najbliższa filię w moim przypadku znajduje się ona w Poznaniu, umówiłam się na spotkanie i postanowiłam spróbować. Jestem w połowie miesiąca i mogę powiedzieć, że jak na razie nie jest źle, ale co przyniesie przyszłość tego nie wiem.
Jedno jest pewne, od tej pory można nabywać moje prace, a ja już wychodzę ze skóry żeby zdobyć zamówienia, jest to bardzo ekscytujące, ale i obciąża psychikę... Co będzie jak mi nie wyjdzie ?
Nic... będę mogła spokojnie powiedzieć, że próbowałam :)
Warunki współpracy są dogodne i mam też swojego anioła stróża czyli koordynatora na którego zawsze mogę liczyć, za co jestem ogromnie wdzięczna :)

Czas pokazać co ostatnio szyłam, a było to bardzo przyjemne szycie, bo czy wśród takiej gromadki można czuć się źle? Popatrzcie :)



Taka gromadka skrzatów poprawia nastrój o sto procent ;) A jak uszyć takiego skrzata pokazywałam TUTAJ, kto nie widział niech zajrzy.
Oczywiście nie zabrakło też Mikołaja, to już ten czas gdy myśli się o świętach:


Ten przystojniak zawsze znajdzie sobie jakąś wielbicielkę i od razu siada na kolanach ;)


Do tego zacnego grona dołączył pewien bałwanek który jak na razie nie znalazł jeszcze swojej przystani, ale bądźmy dobrej myśli, że i on podbije czyjeś serce.
Udało mi się zrobić miotłę, bo bałwan bez miotły jakoś nie bardzo mi pasuje, a że gość jest dość spory, bo mierzy 42 cm to na pewno będzie miłym zimowym akcentem w domu :)




Na dzisiaj to już wszystko, czas zabrać się za pracę, bo samo nic się nie zrobi.
Dziękuje Wam za odwiedziny, a już wkrótce będę miała dla Was drobną niespodziankę, niech ten blog w końcu ożyje, a ja razem z nim.
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłego dnia ♥

czwartek, 28 września 2017

Ptak pirat :)

Co mogę powiedzieć o tym ptaku... jest dość dziwny, zwariowany, może nawet zaczepny... ale w końcu to pirat. Jest dokładnie taki jakiego sobie zażyczył mój synek któremu pyknęło już dwadzieścia wiosen hahaha, podobno zdałam egzamin na piątkę ;)
Mi osobiście podoba się ta zawadiacka mina i oczywiście nogi, sami zobaczcie:


Atrakcyjności nadało mu futerko, inaczej byłby pospolitym ptaszyskiem o wymoczkowatym wyglądzie, przynajmniej tak mi się wydaje.




Nie pytajcie mnie co to za gatunek.. trudno orzec, coś pomiędzy bocianem a kaczką ?
Tak właściwie można powiedzieć, że to typ podrywacza, Karolina nie oparła się jego wyjątkowemu urokowi, patrząc gdzie się usadowił można posądzać go o jakieś koligacje rodzinne z papugami ;)



Ptaszorek zyskał również uznanie Qrkoko i załapał się na miesięczne podsumowanie CRMD za ślicznie dziękuje :) Zajrzyjcie i zobaczcie inne wspaniałe prace #CRMD - Sierpień 2017.

Bardzo się cieszę, że tutek na skrzata z poprzedniego wpisu przypadł Wam do gustu, dziękuje za miłe komentarze. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia ♥

czwartek, 14 września 2017

Jesienny Skrzat.

Koniec lata... zrobiło się chłodno, wietrznie i deszczowo... nastroiłam się jesiennie.
Właściwie to nawet myślę już o świętach... niby jeszcze dużo czasu, ale jak to zwykle bywa, nie zdążę się obejrzeć, a już będą.. nie dam się zaskoczyć ;)
W zeszłym roku uszyłam trochę świątecznych skrzatów które rozeszły się po znajomych, u mnie w domu nie został ani jeden... dlatego wracam do tego tematu i przy okazji pokażę Wam jak je szyję.
Pomyślałam też, że przecież takie skrzaty nie tylko w świątecznym okresie mogą cieszyć, ale właściwie mogą nam towarzyszyć przez cały rok :) Tak wygląda skrzat w wersji jesiennej:


Uszycie takie towarzysza jest bardzo proste, najważniejszą rzeczą jest futerko na brodę, to ona sprawia, że taki gość jest atrakcyjny ;)
Rodzaj tkaniny do szycia zasadniczo jest dowolny, ja wybrałam obiciówkę, jest sztywna, a więc świetnie trzyma formę i nie ulega tak szybkiemu zniszczeniu jak polar czy zwykła bawełna.

Na początek na podwójnie złożonej tkaninie rysuję trójkąt który jest lekko zaokrąglony, ale może być zwyczajny prosty, wielkość dowolna. 


Podstawą skrzata jest koło, żeby za dużo się nie męczyć i nie kombinować po wywróceniu odszytego trójkąta wypchajcie go kulką silikonową.
W ten sposób możecie odrysować podstawę i jest po kłopocie ;) 
 Do usztywnienia podstawy użyłam grubej tektury, następnie odrysowałam na tkaninie większe koło.



Otwór stożka podwijam lekką fastrygą, którą potem usunę, koło z tkaniny marszczę dopasowując ją do usztywnienia i mocuję, żeby nic się nie rozjechało ;)




W trakcie przyszywania podstawy do stożka dokładam wypełnienie, aż do momentu zamknięcia.
Całość powinna być solidnie nabita, to gwarantuje stabilność całej formy.




Czapkę szyję tak jak stożek, nosek można zrobić z dowolnej tkaniny czy dzianiny wykrawając koło i ściągając fastrygą dodając wypełniacz. Jeśli macie pod ręką korale odpowiedniej wielkości to jeszcze lepiej ;)  I do tego jeszcze futerko na brodę... podpowiem Wam, że przy niektórych kapturach są na prawdę piękne sztuki ;) Zauważcie też, ze nasz stożek może zmienić również w choinkę :)
 


Futerkiem otulam stożek i mocuję :


Następnie doszywam nosek, najlepiej założyć czapkę i wyznaczyć punkt  w którym będzie przyszyty:



Można użyć różnych dodatków dla urozmaicenia, skrzat jest gotowy :)





To wszystko na dzisiaj, dziękuje za uwagę :)


piątek, 25 sierpnia 2017

Pocztówek ciąg dalszy...

Wakacje mają się ku końcowi, może to i fajnie, bo wtedy wszystko wskakuje w swoje tryby :)
Wiem, że niektórzy boleją nad tym, ale cóż.... takie życie, wszystko ma swój początek i koniec.
Dzisiaj mam Wam do pokazania moje ostatnie letnie pocztówki które wczoraj zgłosiłam do Letnia pocztówka 2017 - konkurs szycia wakacyjnych kartek organizowany przez B - craft, dzisiaj je wysyłam, czas nadsyłania mamy do 5 września więc jeszcze można coś uszyć ;)

Letnie orzeźwienie :)





Samotny żagiel ...





I ostatnia karteczka, " Dwa słoneczka"



Chciałam uszyć kolejne, niestety zabrakło mi czasu.... szycie tych karteczek sprawiło mi wiele przyjemności, więc podejrzewam, że jeszcze wrócę do tego tematu :)


Korzystajcie z ostatnich wakacyjnych dni, pozdrawiam cieplutko :)

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Papavero i ja :)


Dzisiaj pochwalę się artykułem który ukazał się na stronie Papavero które zapewne dobrze jest znane osobom szyjącym odzież, a co ja tam robię?
 Otóż zaczęło się od tego zdjęcia, szyłam igielnik który pokażę Wam innym razem i położyłam go na podkładce :


Na facebooku, Pani Agnieszka napisała, że w pierwszej chwili myślała, że to taki obrazek z funkcją igielnika. Pomysł bardzo mi się spodobał i postanowiłam go zrealizować.
 W międzyczasie opublikowałam na blogu post "Samotność" i maczek najwyraźniej ujął Panią Agnieszkę, bo zapytała czy chciałabym napisać parę słów o sobie i swojej pasji.
Oczywiście zgodziłam się bardzo chętnie, artykuł znajdziecie TUTAJ, zapraszam :)

  A tak realizowałam krok po kroku pomysł Pani Agnieszki:



Ostatecznie wygląda tak:


Prowadzenie bloga i fanpage na Facebooku przynosi mi wiele radości, mogę dzielić się swoją pasją z innymi. Są jednak chwile gdy opadają mi skrzydełka i wtedy spotykam na swojej drodze kolejną osobę która pobudza mnie do działania... i to jest piękne ♥

Wszystkim którzy wspierają mnie na różne sposoby w mojej pasji serdecznie dziękuje ♥

wtorek, 25 lipca 2017

"Samotność"

Bywa czasami tak, że coś co robimy spontanicznie wychodzi zaskakująco dobrze :)
Tak było w tym przypadku... spacerując po posesji, moją uwagę przykuł samotnie rosnący mak. Wpadłam do domu po aparat i zrobiłam zdjęcie które zainspirowało mnie do uszycia kolejnego obrazka, to z kolei podsunęło mi jeszcze inny pomysł, ale na razie nie będę pisać nic więcej, bo nie wiem co z tego wyjdzie...



Tak wygląda zdjęcie:


Przejdźmy teraz do szczegółów, uszycie zboża nie było trudne, tu mogę wspomnieć, że co raz pewniej pikuję, co prawda nie porywam się na jakieś skomplikowane wzory, ale może kiedyś i do tego dojdę :) Niebo skomponowałam ze skrawków materiału czego nie widać wiec musicie uwierzyć mi na słowo ;)


Samotny mak jest trójwymiarową aplikacją, co podkreśla, że to on jest tu najważniejszy :)



Tytuł dla tego obrazka - 'Samotność" sam mi się nasunął i myślę, że pasuje do niego idealnie.
Patrząc na niego odczuwam jakąś dziwną tęsknotę... sama nie wiem za czym.... ot, tak po prostu.

Życzę Wam miłego wtorku ♥